Progres – jak uniknąć braku postępów
Autor: dr Sławomir Świtała, instruktor PZKite, psycholog sportu

Kitesurfing jest sportem ekstremalnym, wymagającym sprawności fizycznej, koordynacji ciała, orientacji przestrzennej, a także uporu. Jak w każdym sporcie, tak i w kitesurfingu na różnych etapach pojawiają się trudności z przejściem na kolejny poziom zaawansowania. W poniższym artykule powiem, jak sobie z nimi radzić.

Uczcie się ze znajomymi
Przede wszystkim warto uczyć się w parze z kimś znajomym, z kim można wymieniać się doświadczeniami, spostrzeżeniami i wzajemnie się motywować. Jeśli zaczynacie kurs, zaproście do wspólnej nauki kolegę lub koleżankę. Jeśli już pływacie, umawiajcie się na wspólne sesje z innymi kitesurferami, którzy pomogą wam korygować błędy. Świetnym sposobem na poprawę błędów jest też oglądanie filmów z sesji kite’a z własnym udziałem. Możecie poprosić kogoś, by sfilmował was w czasie pływania. Na filmie doskonale widać błędy pozycji, timingu czy złej pracy latawcem. No i nie wstydźcie się wziąć kilka lekcji z instruktorem, gdyż wieloletnia praktyka pozwala im szybko wskazać błędy i je skorygować.

Ucząc się wspólnie ze znajomymi, pamiętajcie o mechanizmie psychologicznym zwanym efektem asymilacji w nauce. Polega on na tym, że ocenia się własne działania pod kątem postępów innych, nie biorąc pod uwagę tego, że każdy uczy się w innym tempie i że to, co nam sprawia trudność, innym nie musi i odwrotnie. Jeśli rozpoczynamy naukę kitesurfingu w kilka osób, zazwyczaj nie bierzemy pod uwagę tego, że startujemy z innych pułapów. Ci, którzy wcześniej mieli już doświadczenia z windsurfingiem, deskorolką, deską snowboardową czy wake’em, zazwyczaj będą od początku radzili sobie lepiej nawet od bardziej wysportowanych kolegów. Ma to związek z transferem nabytych wcześniej umiejętności i wykorzystaniem ich w podobnym sporcie. Zatem nie zrażajcie się tym, że utknęliście w jakimś momencie nauki, a wasi znajomi uczą się już czegoś nowego. Skupcie się na danym elemencie, nie przechodźcie do nowych wyzwań, zanim nie opanujecie dobrze danego elementu.

Korzystajcie z transferu umiejętności
Pamiętajcie też, że okres poza sezonem możecie wykorzystać do poprawy techniki, wzmocnienia mięśni, poprawy koordynacji. Niezwykle przydatne będą ćwiczenia na wake’u, snowboardzie, deskorolce czy nauka snowkite’a lub landkite’a. W koordynacji i budowie mięśni głębokich pomogą wam ćwiczenia na trickboardzie, slacku czy opisane przez nas w artykule „Poczuj się pewnie na wodzie, zbuduj silny core” zestawy ćwiczeń .W przypadku bardziej zaawansowanych kitesurferów pomocne będą wizyty w parku trampolin czy kiteroomach.

Samospełniające się proroctwo
Warto zwrócić uwagę na to, jak ważne jest pozytywne myślenie. W psychologii istnieje mechanizm samospełniającego się proroctwa polegający na tym, że określone oczekiwania w stosunku do pewnych zachowań lub zdarzeń wpływają na te zachowania lub zdarzenia w taki sposób, że powodują spełnienie oczekiwań. Innymi słowy, jeśli będzie przekonani, że się wam nie uda, to na pewno się wam nie uda. Mechanizm ten może zarówno ułatwiać, jak i utrudniać naukę. Na przykład – jeśli wchodząc do wody, będziecie przeświadczeni, że stanie się coś złego, to zwiększacie szanse na to, że stanie się tak w istocie. Z kolei wierząc w to, że dziś jest dzień, w którym zrobicie postęp, możecie się go z dużym prawdopodobieństwem spodziewać. Dlatego dla uprawiających każdy rodzaj sportu ważne jest optymistyczne nastawienie.

Uwaga na efekt sufitowy
W czasie szkolenia na pewno natkniecie się na znany w psychologii efekt sufitowy: nauka przebiega bez zakłóceń, a kursant czuje się bardzo pewnie, więc podejmuje zbyt ryzykowne próby. Przykładem może być złapanie pierwszego długiego halsu i wypłynięcie na głęboki akwen, utrata równowagi, utrata deski i panika. Łagodniejsza wersja, często obserwowana podczas szkolenia, to zbytnie oddalanie się od instruktora, utrata kontroli nad latawcem, splątanie się i spowodowanie zagrożenia dla siebie i innych uczestników przebywających w wodzie lub na plaży. Ważne jest zatem, aby za każdym razem wiedzieć, jak się zachować w razie braku kontaktu z instruktorem, utraty deski na głębokim akwenie, splątania się linek w czasie sterowania latawcem, oraz aby znać prawo drogi. To tylko kilka sytuacji, których możecie doświadczać. Trzeba być na nie przygotowanym psychicznie, zachować spokój i postępować zgodnie z tym, czego uczono na kursie. Panika i chaotyczne działanie jedynie pogorszą waszą sytuację.

Poniżej kilka rad, które ułatwią wam życie:
1. Lewy hals ustępuje prawemu, nie mijajcie stojących kitesurferów „na milimetry” po nawietrznej
2. Latawiec na głębokiej wodzie jest waszym przyjacielem. Możecie na nim usiąść i czekać na pomoc
3. Jeśli splataliście się latawcem z innym kitesurferem i nie macie dużego doświadczenia, użyjcie zrywki.
4. Pływając przy wietrze offshore, zawsze miejcie ze sobą telefon.

W czasie nauki ważne jest, aby zauważać drobne sukcesy, cieszyć się nimi i nie zrażać się porażkami, tylko uznać za ryzyko uprawiania tego sportu. Doskonałym narzędziem motywacji jest wizualizacja, która polega na tworzeniu bądź odtwarzaniu pozytywnych doświadczeń w myślach.

Dowód społeczny
Jeśli jesteście już samodzielnymi kitesurferami, ale nie macie jeszcze dużego doświadczenia w samodzielnym pływaniu, korzystajcie z wiedzy innych. Nie będąc pewnym, czy wchodzić do wody, jakiego rozmiaru latawiec ze sobą zabrać, które miejsce do pływania wybrać itp., należy w dużej mierze kierować się tym, co widzimy i jak inni uczestnicy przebywający w wodzie się zachowują. Psychologia nazywa to dowodem społecznym. Bądźcie uważnymi obserwatorami warunków i ludzi bardziej doświadczonych.

Wizualizacja
Ważne jest, aby przystępując do wizualizacji, być spokojnym, rozluźnionym, czuć się bezpiecznie. Można przyjąć dowolną wygodną pozycję, np. położyć się lub rozsiąść wygodnie w fotelu. Macie po prostu czuć się komfortowo. Wszystkie urządzenia powinny być wyłączone, a domownicy poinformowani, że teraz jest czas dla was.

Pierwsze myśli po przyjęciu odpowiedniej pozycji mają się kierować ku przekonaniu, jak fascynującym sportem jest kitesurfing. Tu można przywołać w pamięci widok zaawansowanych kitesurferów obserwowanych z plaży, pozytywne doświadczenia pierwszych postępów podczas nauki sterowania latawcem albo poczucie zaufania, którym darzycie swojego instruktora. W zależności od tego, czy wizualizacja ma służyć w pierwszych doświadczeniach związanych z nabyciem kolejnej umiejętności, czy też po wielu nieudanych próbach, musicie zdecydować, kiedy ją rozpocząć.

Poniżej przedstawiam wizualizację, która pomoże opanować pierwszy start z deską:

„Idę na lekcję zrelaksowany i spokojny. Spotkam tam ludzi, dla których kitesurfing stał się pasją. Widzę, z jaką lekkością wykonują kolejne czynności potrzebne do czerpania z tego sportu olbrzymiej przyjemności. To uczucie lekkości, szybkości i bliskiego kontaktu z naturą podczas uprawiania kitesurfingu jest wyjątkowe. Podczas tej lekcji będę się dobrze bawił skupiony na wykonywaniu poleceń instruktora, rozluźniony i pozytywnie nastawiony. Jestem już w połowie drogi, aby stać się samodzielnym kitesurferem. Dotarłem na miejsce – do bazy szkółki. Panuje tu przyjazna atmosfera. Witam się ze swoim instruktorem i on wita mnie z uśmiechem. Kompletujemy sprzęt i wchodzimy do wody, powtarzając czynności, które już dobrze opanowałem. Czuję kontakt z naturą. Jest mi ciepło i przyjemnie. Czuję się bezpiecznie, sterując latawcem. Mijamy innych uczących się. Z uwagą obserwuję, co dzieje się wokół mnie, aby w razie zagrożenia móc odpowiednio szybko i właściwie zareagować. Docieramy do bezpiecznego miejsca nauki. Powtarzam to, czego nauczyłem się na lekcji wcześniej. Wszystko dobrze mi wychodzi, więc instruktor proponuje, aby przejść do startu z deską. Przepinamy sprzęt i skupiony obserwuję każdą wykonywaną przez niego czynność. Wizualizuję to sobie, jakbym to ja wykonywał wszystkie te ruchy. Instruktor powtarza te same czynności kilka razy, zwracając uwagę na istotne szczegóły. Teraz pyta mnie o spostrzeżenia, czy wszystko zrozumiałem i jestem gotów na próbę. Upewniam się, że o wszystkim pamiętam i decyduję się podjąć kolejne wyzwanie. Kontroluję latawiec jedną ręką, a drugą trzymam deskę. Trenowałem zakładanie deski na brzegu i dobrze mi szło, a teraz unosząc się na wodzie wykonuję to z jeszcze większą lekkością. Czuję się pewnie i bezpiecznie. Staram się odwzorować to, co widziałem przed chwilą, gdy instruktor pokazywał mi i objaśniał kolejne ćwiczenia. Wychodzi mi całkiem nieźle, ale to za mało, więc ćwiczę dalej, aż wskazane ćwiczenia opanuję bezbłędnie. Panuje pozytywna atmosfera. Słyszę pochwały z ust instruktora, co motywuje mnie do kolejnych starań i uskrzydla. Przechodzimy przez kolejne ćwiczenia, a ja radzę sobie z nimi wyśmienicie. Teraz instruktor pokazuje mi całą złożoność wszystkich czynności potrzebnych do opanowania pierwszego startu z deską. Jestem podekscytowany. Po chwili zakładam deskę i czuję, jak latawiec wyciąga mnie do góry z każdym ruchem, w który go wprowadzam. Po chwili coraz śmielej i mocniej operuję latawcem. Czuję, jak lekkie jest moje ciało wobec żywiołu, który staram się opanować. Z każdym obszerniejszym ruchem latawca unoszę się coraz bardziej nad taflę wody, co pozwala mi zająć odpowiednią pozycję. Jest! Zrobiłem to! Przepłynąłem kilka metrów i w końcu udało mi się poczuć to, o czym marzyłem od samego początku. Widzę uśmiechniętą twarz instruktora, który odwzajemnia moją euforię. Już wiem, że ten dzień ogromnie przybliżył mnie do upragnionego celu. Teraz jak najszybciej chcę powtórzyć tę czynność, póki moje ciało ją pamięta. Z każdą kolejną próbą jest łatwiej, nabieram większej pewności i świadomości tego, co robię. Jestem dumny z siebie, że dałem radę. Niestety lekcja się kończy, a ja nie mogę się doczekać kolejnej. Wychodząc z wody, dzielę się swoimi przeżyciami z instruktorem, a on cieszy się razem ze mną. Na koniec przybijamy sobie piątkę i umawiamy na kolejny termin”.

To tylko przykład wizualizacji. Pamiętajcie, że zawsze powinna się ona opierać na własnych doświadczeniach i przeżyciach.

 

Udostępnij

O autorze

Informatyk, dziennikarz i specjalista od marketingu. Instruktor kitesurfingu PZKite i IKO level 3.

Możliwość komentowania wyłączona