Wing foil to nowy ekscytujący sport wodny! Wing przebojem wdziera się na przeróżne akweny, można pływać na płaskiej wodzie, na falach, na jeziorach, morzach i oceanach. Wingi są widoczne na większości spotów windsurfingowych i kitesurfingowych. Co ciekawe, nie jest to nowy koncept. Już w 2005 roku odbyły się mistrzostwa europy – King of The Wing na Słowacji – gdzie za- wodnicy skakali w dal na nartach i deskach snowboardowych, trzymając skrzydła kitewing. Były to sztywne konstrukcje, składają- ce się z ramion, bomu i monofilmu pośrodku. Można było używać tych skrzydeł z nartami, snowboardem i rolkami, ale brakowało odpowiednich desek, a także pomysłu, jak rozpowszechnić ten sport. W ostatnich latach pojawiły się deski SUP (duże, 120–250 litrów wyporu i większe) oraz deski foil i to stanowiło przełom dla tego napędu.

Wingfoil

Wingfoil

Wing foil to połączenie kilku sportów w jeden. Wing, czyli skrzydło, ma kształt przypominający coś między żaglem windsurfingowym a lotnią. Pompowana konstrukcja jest zapożyczona z kitesurfingu. A deska lub inne medium transportu? To najfajniejsze – dobieramy je, jak chcemy: w zimie narty, snowboardy, łyżwy, a latem deski SUP, deski foil, foil SUP, deskorolki czy rolki.

Jak zacząć? Warto poprosić o poradę osobę, która już pływa, lub udać się do instruktora. Wiele szkół kite’owych wprowadza lekcje winga do swojej oferty. Najlepiej zacząć od chodzenia po plaży lub innym terenie, trzymając skrzydło w ręku – uczymy się je odwracać, generować moc i ją zmniejszać. Świetnym rozwiązaniem jest jaz- da na deskorolce/longboardzie z wingiem – już najmniejszy podmuch pozwala na zabawę (w zimowej wersji mogą być łyżwy, narty itp.).

 

Na wodzie warto zacząć od dużej deski SUP lub dużej deski windsurfingowej (szkoleniowa z mieczem będzie idealna) – dzięki temu mamy stabilną deskę i możemy w słabym wietrze pływać, ustawiać skrzydło, robić zwroty. W silniejszym wietrze możemy płynąć szybciej, nie używamy trapezu, cały czas skrzydło trzymamy w rękach (ale pewnie wkrótce pojawią się linki trapezowe). Najbardziej widowiskowo wygląda pływanie na wingu z deską typu foil – trzymamy skrzydło w ręku, wstajemy na desce, powoli ruszamy (wyporna deska pomaga), a czując moc w skrzydełku, zaczynamy „pompować” nogami, by deska weszła w lewitację. Kiedy pokład jest już nad wodą, trzymamy foil jak żagiel windsurfingowy – obok siebie, ale trochę bardziej nad głową – i możemy się cieszyć bezszelestnym unoszeniem nad wodą.

Wingfoil

Wingfoil

Wing jest chyba najprostszą formą, by nauczyć się pływania na foilu: szerokie i wyporne deski dają dużą stabilizację, gdy pokład jest na wodzie, a duża powierzchnia skrzydła pod wodą daje stabilizację i możliwość lewitacji w słabym wietrze (7–10 węzłów wystarczy). Na rynku jest coraz więcej skrzydeł i desek. Większość producentów kitesurfingowych już oferuje wingi. W słabym wietrze, z dużą, stabilną deską winga może spróbować prawie każdy. Nie ma znaczenia wiek, płeć czy siła. Jeżeli ktoś pływał lub uczył się na windsurfingu, to opanowanie skrzydełka będzie bardzo intuicyjne. Osoba bez doświadczenia windsurfingowego też po chwili nauczy się prowadzenia. Jeżeli ktoś pływał już na foilu, to na wingu od razu wejdzie w lewitację.

Początkujący na wingu przypominają początkujących windsurfingowców – poruszają się powoli, wpadają do wody i dobrze się bawią. Osoby zaawansowane potrafią pływać na fa- lach, skakać na płaskiej wodzie, wykonywać salta i obroty, jest już rozgrywany puchar świata we freestyle’u, a to dopiero początki tej dyscypliny. Sądzę, że 2021 będzie rokiem rozkwitu winga w Polsce.

Zalety:

  • łatwy do nauczenia,
  • zakres wiekowy 6–86 lat (a może i jeszcze więcej),\
  • możliwość zastosowania skrzydełka jako napędu do wielu desek na wodzie, na lądzie, na śniegu, na lodzie,
  • możliwość zastosowania na każdym akwenie (od malutkich zbiorników i jezior, po morza i oceany),
  • pakujemy skrzydło do malutkiego plecaka – łatwość w podróży (deska do nauki jest większa, ale pewnie pojawią się dużo mniejsze konstrukcje).

Autor:

Łukasz „Książe” Ceran, trener XPC Łukasz Ceran Pro Camp, były mistrz Polski w kitesurfingu, windsurfingu i wakeboardzie

Udostępnij

O autorze

Informatyk, dziennikarz i specjalista od marketingu. Instruktor kitesurfingu PZKite i IKO level 3.

Możliwość komentowania wyłączona